Nigdy mi się nie podobał u dzieci strój typowo galowy. Mam tu na myśli garnitur, spodnie w kant... etc. Nie nie nic z tych rzeczy. Jak Antoś się urodził, od razu wiedziałam, że nie podam go do chrztu w takim stroju. Wolałam zestaw typowo niemowlęcy, co najwyżej przypominający i lekko nawiązujący do powagi sytuacji. Nie podobają mi się takie stroje i nic mnie do nich nie przekona. Otóż to- jeżeli ma być elegancko, niech będzie to połączone z odrobiną luzu. Modna ostatnio sportowa elegancja, jak najbardziej trafiła w mój gust. Taki zestaw do mnie przemawia, bo mogę założyć go Antosiowi w każdy dzień, nie jest zbyt poważnie, a u tak małego smyka wygląda co najmniej "słodko". Co najważniejsze, strój jest przede wszystkim wygodny, co cieszy zarówno mnie jak i mojego synka. Zobaczcie sami!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz