sobota, 31 maja 2014

ZOO- Dzień Dziecka

Należymy do tej grupy szczęśliwców, którzy posiadają w swoim mieście ogród zoologiczny. Nie musimy pokonywać kilometrów, aby móc zobaczyć słonia, hipcia, małpkę czy żyrafkę. Parę minut autem i jesteśmy na miejscu. Tak też było dzisiaj. Raniutko zebraliśmy się, póki pogoda była idealna do odwiedzin wszystkich zwierzaczków. Antoś był zachwycony. Jak tylko weszliśmy, Jego uwagę przyciągnął... Pan Paw! Nie Słoń, który był nieopodal, tylko właśnie Paw. Obiektem zainteresowania był głównie pawi ogon. Dopiero później na uwagę zasłużył Słoń, a właściwie dwa Słonie. Tak w płockim Zoo mamy aż dwa Słonie. Są też hipopotamy, żyrafy, pingwiny, kangury, dwa lamparty, lew i lwica, oczywiście małpy, surykatki... itd. Mamy też Mini Zoo, w którym są kozy ze swoimi maleńkimi kózkami. Mini Zoo jest jedynym miejscem gdzie można wejść za bramkę i pogłaskać, nakarmić zwierzęta. Jakżeby nie skorzystać z takiej okazji i nie wejść z Antosiem, aby zobaczył kózki z bliska. A co więcej mógł je dotknąć!
Myślę, że płockie Zoo jest ciekawym miejscem na rodzinne spędzanie czasu. A więc nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić Was do Ogrodu Zoologicznego. Zanim jednak skusicie się na odwiedziny- zapraszamy do obejrzenia zdjęć.

















piątek, 30 maja 2014

LUZAK

Antoś rzucił się w pogoń za gołębiami. Uparcie za nimi zmierzał, chcąc choć jednego złapać. Antoś za gołębiami, a mama za Antosiem. I tak cały plac przed płockim ratuszem został przedeptany wzdłuż i wszerz. Antoś miał frajdy co nie miara, tylko gołębie były nieco sfrustrowane. Naszą małą wycieczkę przenieśliśmy więc pod płocką katedrę, co by gołębie mogły odpocząć. O odpoczynku Antosia jednak nie było mowy. Widok z góry na Wisłę, plażę, kutry, łodzie oczywiście nie został przeoczony przez mojego małego wycieczkowicza. Ochów i achów było przy tym wiele. Tamtejszy plac również został przydeptany w każdym calu. Pierwszy etap poznawania przez Antosia rodzimego miasta mamy za sobą. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć. Kolejnym etapem będzie ZOO, o czym w następnym poście.































środa, 28 maja 2014

R O C Z E K

Syneczku!!
Dla Ciebie wszystkiego, czego Tobie trzeba,
Autostrady wiodącej do nieba
Bez żadnych ograniczeń prędkości,
Do tego jeszcze ogromu radości,
Z każdego, coraz szczęśliwszego dnia,
Który spełnia Twoje marzenia.
Żeby Tobie nigdy nie zabrakło w domu
Talerza klusek i makaronu,
Słońca bez końca, kwiatów pachnących,
A tuż za oknem ptaków śpiewających.
Każde z tych życzeń na pewno się spełni
Ponieważ płynie prosto z serca głębi.

Pierwsze urodzinki za nami.... czas płynie nieubłaganie. Choćbym chciała zatrzymać go choć na chwilkę, to się nie da. Mój malutki synek nie jest już niemowlęciem. Z dnia na dzień jest coraz mądrzejszy.
Kocham Cię Synku!

Twoja mama






















piątek, 23 maja 2014

Samochodziarz

Zanim post z imprezą urodzinową, kilka zdjęć z ulubioną pasją Antosia. Chyba jak każdy chłopiec, mój synek lubuje się we wszelkiego rodzaju pojazdach. Jeszcze kiedy Antosia nie było z nami, został zakupiony obraz ze starodawnymi autami, począwszy od roku 1948, kończąc na 1980. Jak się okazało obraz był strzałem w dziesiątkę ( niestety na zdjęciach widoczny jest jedynie jego skrawek) Do obrazu została specjalnie uszyta poduszka, która ładnie wkomponowała się w wystrój pokoju. Dopełnieniem tego duetu stał się rampers Antosia. A więc samochodziarz jest chyba w siódmym niebie! Dodam, że cały pomysł należy do Babci! Zostawiam Was ze zdjęciami :)