P.s Tym razem z wujkiem, który w końcu nas odwiedził "z dalekiego kraju".
środa, 25 lutego 2015
Wzgórze Tumskie
Pogoda idealna w zimowe dni. Chociaż te, to już nawet przypominają wiosenne. Skoro zima się nie zdecydowała, to mogłaby ustąpić wiośnie. Piękne są dni, kiedy to jeszcze mroźno, ale słonecznie. Kiedy pod kurtką czujesz jeszcze przeszywający Cię dreszczyk, a jednocześnie mrużysz oczy przed słońcem... Lubię lato. ale chyba więcej radości sprawia mi stan przejściowy między zimą a latem zwany wiosną. Pierwsze promyki słońca, pierwsze zmiany okryć na lżejsze. świergot ptaków za oknem, a nawet zapach. Tak gdy nadchodzi wiosna, to można to poczuć całym sobą. Wy też to czujecie? Chociaż mamy luty, śmiem prognozować ( chociaż nie jestem do tego upoważniona heh), że zima pomału się z nami żegna.
środa, 11 lutego 2015
Tygrysek zimą w bajkowej krainie
Syneczku! Już dawno zrozumiałam, że spędzę resztę życia sprawiając abyś był szczęśliwy!!
niedziela, 8 lutego 2015
Saneczki
Z saneczkową przygodą zaczęło się w Górach. To był pierwszy raz kiedy Antoś zasiadł w saniach. Muszę powiedzieć, że choć obawiałam się jego reakcji na nowe doświadczenie ( biorąc pod uwagę fakt, że nie wzięliśmy ze sobą wózka), Antoś usiadł, nie protestował, i siedział dumnie jakby to był oczywisty środek transportu w zimie. Ku mojej uciesze, bo nie musiałam walczyć z wózkiem po śniegu, ani nosić go na rękach. Niestety tu gdzie mieszkamy, śniegu mamy jak na lekarstwo, ale jak tylko trochę napada, możliwie "dużo" aby móc się swobodnie poruszać, od razu sanki idą w ruch.
Subskrybuj:
Posty (Atom)