piątek, 30 maja 2014
LUZAK
Antoś rzucił się w pogoń za gołębiami. Uparcie za nimi zmierzał, chcąc choć jednego złapać. Antoś za gołębiami, a mama za Antosiem. I tak cały plac przed płockim ratuszem został przedeptany wzdłuż i wszerz. Antoś miał frajdy co nie miara, tylko gołębie były nieco sfrustrowane. Naszą małą wycieczkę przenieśliśmy więc pod płocką katedrę, co by gołębie mogły odpocząć. O odpoczynku Antosia jednak nie było mowy. Widok z góry na Wisłę, plażę, kutry, łodzie oczywiście nie został przeoczony przez mojego małego wycieczkowicza. Ochów i achów było przy tym wiele. Tamtejszy plac również został przydeptany w każdym calu. Pierwszy etap poznawania przez Antosia rodzimego miasta mamy za sobą. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć. Kolejnym etapem będzie ZOO, o czym w następnym poście.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz