Skoro już o szyciu mowa, to pokażemy Wam jeszcze jedno antosiowe cudo. A mianowicie pościel w słonie. Wzór ten urzekł mnie jak żaden inny. Długo się zastanawiałam jaki będzie odpowiedni, ale ten przebił wszystkie. Co mi się w nim podoba? Oryginalność i prostota w jednym. To co lubię najbardziej. Wiem, że wzór taki nie jest żadną nowością, ale idealnie współgra z moim wyobrażeniem o antosiowej pościeli. Długo szukałam i w końcu znalazłam. Antosiowi też się dobrze pod nią śpi :)
Zdjęcia zrobione jak było troszkę chłodniej. Aktualnie śpimy niemalże bez pościeli. Kosmiczne temperatury sięgające zenitu są nie do zniesienia.
Wybaczcie za wygniecenia, ale pościel była używana i nie miałam jak zrobić zdjęć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz