niedziela, 10 sierpnia 2014

MISIOWE love


Dłuższy czas nie było u Antosia większego zainteresowania misiami, ale teraz się to jak najbardziej zmieniło.  Misie, królisie, pluszowe pieski i inne maskotki stały się codziennością. Kiedy Antoś rano otwiera oczy chce aby mu zdjąć kosz z miśkami, do zasypiania ma swojego ulubionego króliczka lub owieczkę. Na ten spacer również nie wybrał się bez przyjaciela. Miś "nafciarz" :), którego dostał od wujka, zapalonego kibica piłki ręcznej, miał tego dnia szczęście, bo to jego Antoś wybrał na swojego towarzysza. 
Zobaczcie na MISIOWO-TYGRYSKOWE love! 











































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz