poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Lipcowe wojaże

W  wakacyjny czas króluje rowerek biegowy, a przy tym starte łokcie i kolana. Równocześnie "tony" zjedzonych owoców, umorusana buzia, a jakże uśmiechnięta od ucha do ucha. Ach! Lekko zaróżowiona buzia, chętnie wystawiana do słoneczka. Poznawanie przyrody pogłębia się do poziomu zaawansowanego. A wszelkie owady stają się najlepszym przyjacielem. Bąki, motyle, a nawet pająki bez oporu byłyby brane do rączki, gdyby tylko można je było dogonić. A ile radości sprawia bieganie po zaroszonej trawie. Co z tego, że mokre buty, skarpetki. To nic nie przeszkadza. O wiele fajniej byłoby biegać boso. O tak!! Fajny wakacyjny, beztroski czas, kiedy niemalże wszystko wolno.












































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz