Zdjęcia są z poprzedniego tygodnia, zrobione bardzo wczesnym rankiem, kiedy słoneczko już się budziło, ale nie było jeszcze wystarczająco ciepło (jak to bywa z rana). Rosa na trawie i wilgoć w powietrzu, a do tego jeszcze piasek sprawił, że wróciliśmy do domu cali umorusani (Antoś rzecz jasna). Wspominałam już,że Antoś jest maniakiem samochodów. W domu każde jego autko przemierza kilometry na naszych paru metrach kwadratowych. Tego dnia Antoś postanowił zamienić małe autko na duże. Zabrał mamie kluczyki, o które toczy się bój niemal codziennie i próbował nimi otwierać drzwi, bagażnik. Nawet mu się udawało włożyć klucz do zamka, potem wyjąć. Gdyby mu pozwolić oddałby się temu zajęciu na dość długo. Po dłuższym pobycie w tym cichutkim miejscu, słoneczko zaczęło przeszkadzać przy robieniu zdjęć, więc nie są one najlepsze. Miłego oglądania!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz